![]() |
![]() ![]() |
![]() |
|
|
Kuratorium międzynarodowe
Schweiz
Dr. Mathias Ingold
Österreich
Mag. Lotte Ertl
Italien
Claudio Panozzo
Spanien
Mariano Pacheco
Frankreich
Nicole Chasseloup
Luxemburg
Claude Koob
Ungarn
Erika Vign
Tschechien
Renata Novaková
Slowenien
Stanko Valpatic
Chile
Juana Soto Cabrera
Kolumbien
Rosa Osorio Díaz
Peru
Teresa Acosta
Kanada
Gabriella Szabo
USA
Kathy Duchesne
Nigeria
Emmanuel Olu
Ghana
Sylvanus Ahlijah
Kenia
Harun Ojwang
Simbabwe
Philip Bunhu
Senegal
Jean Sadio Sibity
Benin
Annette Abiassi
Burkina Faso
Jean Innocent Farma
Dem. Rep. Kongo
Aubin Minaku
|
||||||||||
List do myśliwychGrudzień 2002 Szanowni myśliwi!
My, niżej podpisani, przypuszczamy, że jesteście chrześcijanami i że wierzycie w Jezusa, Chrystusa. Jezus kochał nie tylko ludzi, on kochał także zwierzęta. My idziemy za Jezusem, Chrystusem. Jezus Chrystus przykazał ludziom kochać nie tylko innych ludzi, którzy mają podobne przekonania, lecz wszystkich, także zwierzęta. My nie robimy różnic pomiędzy wyznaniowymi, a wolnymi chrześcijanami. Staramy się życzyć wszystkim ludziom tego co najlepsze, wzajemnej miłości. Ale kochamy także zwierzęta i postępujemy też w związku z tym według nauk Jezusa, który prowadzi nas ze wszystkimi żyjącymi istotami na drodze do jedności, a ostatecznie do wiecznego życia. Słowa Jezusa, Chrystusa:
I kilku Jego uczniów przyszło do Niego i mówili Mu o pewnym Egipcjaninie, synu Beliala, który uczył, że nie jest sprzeczne z Prawem znęcać się nad zwierzętami, jeżeli ich cierpienia dają korzyść człowiekowi. I rzekł im Jezus: "Zaprawdę, powiadam wam, kto korzysta z krzywdy zadanej stworzeniu Boga, ten nie może być uczciwy. Również nie mogą dotykać rzeczy świętych ani uczyć o tajemnicach niebios ci, których ręce są krwią splamione i których usta zanieczyszczone są mięsem. Bóg daje ziarna i owoce ziemi na pożywienie i dla prawego człowieka nie ma żadnego innego, zgodnego z Prawem pożywienia dla ciała. Rozbójnik, który włamuje się do domu zbudowanego przez człowieka, zawinił; lecz nawet najmniejsi z tych, którzy włamują się do domu zbudowanego przez Boga, są większymi grzesznikami. Dlatego mówię do wszystkich, którzy pragną być Moimi uczniami: Trzymajcie ręce wasze z dala od krwi przelewu, a wargi wasze niech nie dotkną mięsa. Bóg bowiem jest sprawiedliwy i dobrotliwy i przykazał, żeby ludzie żyli jedynie z owoców i nasion ziemi. I cokolwiek uczynicie jednemu z najmniejszych dzieci Moich, Mnie to uczynicie. Ja Jestem bowiem w nich, a one są we Mnie. Tak, Ja Jestem we wszelkim stworzeniu i wszelkie stworzenia są we Mnie. Moimi są ich radości i Moim jest ich cierpienie. Dlatego mówię wam: Bądźcie dobrzy jeden dla drugiego i dla wszystkich stworzeń Bożych."
Jesteśmy przeciwni polowaniom i zarzynaniu zwierząt. Bóg dał oddech ludziom i zwierzętom. Żaden człowiek nie ma prawa zabierać tego oddechu innemu człowiekowi albo zwierzęciu. Czy może myśliwy dać oddech zwierzęciu? Nie! A więc nie ma również prawa zabierać jemu oddechu. Lepiej, żeby każdy myśliwy zapytał o to, co musimy my ludzie uczynić, aby zwrócić z powrotem zwierzętom ich przestrzeń życiową, którą im zabraliśmy? Myśliwi jednak pytają: Ile musimy zabić zwierząt - nazywając to ochroną - aby one w tej ciasnej przestrzeni, którą człowiek im pozostawił, zbytnio się nie rozmnożyły?
Kto dla usprawiedliwienia takich czynów powołuje się na to, że Bóg ludziom przykazał "czyńcie sobie ziemię poddaną", ten nie zna swojej własnej Biblii, ponieważ w tym samym rozdziale, w którym Bóg miałby to powiedzieć, napisane jest wyraźnie, że ludziom na pożywienie dane zostały rośliny i owoce. Nie ma mowy o tym, by zwierzęta zabijać lub spożywać. Takie argumenty pochodzą z instytucji kościelnych, które zabierały oddech i jeszcze dzisiaj chciałyby zabierać wszystkim tym, którzy nie są katolikami lub luteranami. Do takich zaliczają się też zwierzęta, które Bóg stworzył ani katolickimi, ani luterańskimi. Jeśli Wy, szanowni myśliwi, jesteście chrześcijanami, to nas zrozumiecie. Jeśli jednak jesteście wyłącznie katolikami lub luteranami, to my rozumiemy Was.
Miejscem narodzin największych nieszczęść są instytucje kościelne. One zrodziły biedę, nienawiść, wyprawy krzyżowe, wojny, wrogość, mordy na ludziach i zwierzętach. Kościół luterański przyłączył się do katolickiego. Ludzie, będący w bliskich stosunkach z instytucjami kościelnymi, mają na sumieniu zabijanie i masakrowanie także i zwierząt. Tych wszystkich, którzy katolikami nie byli, nawracano siłą, albo wycinano w pień.
Carsten Strehlow powiedział: "Dzisiejsze kościelne chrześcijaństwo, w szczególności katolickie, nie ma w zasadzie już nic wspólnego z prawdziwym prachrześcijaństwem, z Nazareńczykiem i też nie opiera się na prawdziwej nauce Jezusa, lecz w pierwszym rzędzie na nauce wyszydełkowanej przez Kościół, która polega prawie wyłącznie na sprawowaniu i utrzymywaniu władzy. Historia Kościoła katolickiego jest czerwona od krwi za sprawą inkwizycji, palenia czarownic, wypraw krzyżowych, przez nienawiść do żydów i kobiet, jak również przez współpracę z nacjonalistami w tzw. Trzeciej Rzeszy. Całe morza można byłoby tą krwią wypełnić. Najważniejsze święta kościelne - Boże Narodzenie i Wielkanoc - są także największymi świętami uboju w roku!"
Pożądliwość kardynałów, biskupów i światowych feudali do zabijania przeniosła się na polowania. W lasach masakrowali wszystko to, co podchodziło im pod strzelbę. Stwórca nie stworzył jednak zwierząt ani katolickimi, ani luterańskimi i nie robi tego również w dzisiejszych czasach. Dlatego też jeszcze dzisiaj wszystko, co nie jest katolickie lub luterańskie prześladuje się, dyskryminuje, poluje, szczuje i masakruje. Z nauką Jezusa nie ma to nic wspólnego. To powinno być powtórzone: Z uwagi na kradzież ziemi, przestrzeni życiowej dla zwierząt, byłoby lepiej zapytać: Co możemy uczynić, aby światu zwierząt zwrócić z powrotem przestrzeń życiową, zamiast je wyrzynać w pień i odbierać im oddech.
Ludzie, których sumienie było czyste, jak np. Johanna Wolfganga Goetheo, mówili: "Głęboki religijny szacunek dla tego, co stoi niżej od nas w swym rozwoju, obejmuje naturalnie także świat zwierząt i nakłada na człowieka obowiązek, aby te stworzenia szanować i chronić" oraz "Polowanie jest zawsze pewną formą wojny".
Lew Tołstoj uważał, że: "Od mordowania zwierząt do mordowania ludzi jest tylko jeden krok". Francuski pisarz i filozof Francois Voltaire stwierdził: "Polowanie to najpewniejszy środek, żeby stłumić uczucia człowieka dla jego współstworzeń". Sławny filozof i matematyk Pitagoras wiedział już 2600 lat temu to, że: "Co człowiek wciąż czyni zwierzętom, to będzie mu odpłacone z powrotem tą samą monetą".
Theodor Heuss, prezydent Republiki Federalnej Niemiec, powiedział: "Im wcześniej nasza młodzież sama nauczy się traktować każdą arogancję wobec zwierząt jako niegodny postępek, tym bardziej będzie uważać na to, by obcowanie ze zwierzętami i zabawa z nimi nie stały się dla nich męczarnią i tym jaśniejsza stanie się później jej zdolność rozróżniania tego, co jest w świecie dorosłych prawem, a co bezprawiem".
Długoletni minister spraw zagranicznych Hans-Dietrich Genscher stwierdził: "Do zwierząt nigdy nie mógłbym strzelać, musiałyby się chyba same zabić." Na temat jedzenia mięsa wypowiedział się pisarz Volker Elis Pilgrim: "Mięso, które jemy, jest przynajmniej od dwóch do pięciu dni trupem".
A kompozytor Richard Wagner wyraził się w następujący sposób: "Chociaż widok składanego bogom w ofierze byka stał się już dla nas zgrozą, to teraz codzienna krwawa masakra w zmytych do czysta wodą rzeźniach uchodzi uwadze wszystkich tych, którzy podczas obiadu mają się delektować przyrządzonymi do niepoznania kawałkami zwłok zamordowanych zwierząt domowych. Powinno nam odtąd zależeć tylko na tym, aby religia współczucia - wbrew opinii wyznawców doktryny utylitaryzmu - znalazła u nas żyzną glebę do nowego jej pielęgnowania. Czego możemy oczekiwać od religii, jeżeli wyłączymy z niej współczucie dla zwierząt?
Pisarz Romantyzmu, Josef Görres, mawiał: "Kto pragnie przekroczyć granice zwykłego życia, ten omija krwawe pożywienie i na swego kulinarnego mistrza nie wybiera śmierci." A pisarka Marie-Luise Holzer-Sprenger napominała: "Ciało jest tak długo częścią siły życiowej, jak długo jest żywe."
Aktor O.W. Fischer rzekł: "Dlaczego nie jem mych braci? - po prostu z powodów rodzinnych, to wszystko. Wywołuje to u mnie upokorzenie. Poczucie upokorzenia zaczyna się nie tylko z powodu upokarzającego sposobu, w jakim rolnicy trzymają zwierzęta rzeźne, nie tylko z powodu rzeźników w rzeźniach, lecz zaczyna się już ono przy myśliwych."
Być może niejeden zastanowi się nad tymi wypowiedziami. Być może wzruszycie wszyscy ramionami i powiecie: teraz tak jest, czasy się zmieniły. O tak, ludzie stali się bardziej brutalni, szczególnie ci, którzy wyznają Kościół Nieszczęścia . Ale Bóg się nie zmienił. On nie stał się katolickim ani luterańskim, również nie stał się takim Jego świat zwierząt. Jezus nie był myśliwym, lecz rybakiem ludzi.
Na zakończenie kilka słów do przemyślenia: Czy zgodnie z Waszą ludzką naturą możemy życzyć Wam tego, czego Wy życzycie zwierzętom, stworzeniom Bożym? Czy zgodnie z ludzką naturą rolników, rzeźników, naukowców, którzy przeprowadzają doświadczenia na zwierzętach, możemy życzyć im tego, co oni zwierzętom przypisują w swoich myślach i słowach? Mamy nadzieję i życzenie, że oni wszyscy mogą dobrze spać, bo mają dobre sumienie.
W tej świadomości, pozostajemy w prawdziwej chrześcijańskiej łączności... |
||||||||||||
|
|
||||||
|
|||||||
| © 2011 Międzynarodowa Fundacja Gabrieli wszystkich kultur świata zarządzana przez G.S. Stiftung Verwaltungs-GmbH E-mail: info@gabriele-stiftung.de • Impressum, ochrona danych Max-Braun-Str. 2, 97828 Marktheidenfeld, Niemcy Tel. +49 9391 504-427, faks +49 9391 504-430 |
|||||||